Na święta nie może zabraknąć pasztetu. Jednak w tym roku z powodu braku królika, z którego zawsze robimy pasztet, tym razem postanowiłam zrobić pasztet z mixu mięs – z udka z kurczaka, karczku, szynki oraz schabu. I wyszedł równie bardzo fajny. Z podanych proporcji wychodzi go naprawdę dużo/ 3 podłużne formy aluminiowe mniej więcej ok 40 x 10 cm + jedna 27 x 14 cm - mierzone u góry. Ale jak to w święta, wszystkiego jest dużo :) Można śmiało zamrozić i delektować się nim w późniejszych miesiącach, gdy tylko zatęsknimy za tym smakiem.

Składniki:
- 0,5 kg schabu
- 0,6 kg szynki
- 0,8 kg karkówki
- 4 mniejsze udka kurczaka
- 0,4 kg surowego boczku
- 10 dag wątróbki drobiowej
- Słonina pokrojona w cieniutkie plastry – opcjonalnie
- 3 cebule
- 2 marchewki
- Kawałek selera
- 1 pitruszka
- 4 surowe jajka
- Sól
- Pieprz zarówno mielony jak i ziarnisty
- Gałka muszkatołowa
- Ziele angielskie
- Liście laurowe
- Bułka tarta
Mięso umyć, pokroić na średnie kawałki – może być mniej więcej 4 x 4 cm. / bez wątróbki/ Włożyć je do dużego garnka, cebulę oraz pozostałe warzywa również obrać i dołożyć do mięsa. Zalać wodą, dorzucić 3 listki laurowe, po 5 ziarenek ziela angielskiego oraz pieprzu. Wszystko gotować na małym ogniu, aż mięso będzie miękkie. Warzywa będą wcześniej miękkie, więc można je wcześniej wyciągnąć. Wątróbkę zalać gorącym wywarem mięsno- warzywnym i gotować parę min. Bułki również zalać w/w wywarem. Gdy mięso wystygnie / najlepiej następnego dnia / zmielić je przez maszynkę 2 lub 3 razy. W ostatnim mieleniu, zmielić również warzywa, bułki. Następnie dodać do mięsa surowe jajka, doprawić solą, pieprzem oraz gałką muszkatołową do własnych preferencji. Wszystko dobrze wymieszać na jednolitą masę. Gęstość regulować wywarem albo bułką tartą w zależności jaki wolimy pasztet. Formy na pasztet wysmarować olejem, wysypać bułką tartą, na dno wyłożyć cienko pokrojoną słoninkę. Wyłożyć masę mięsną, dobrze docisnąć. Piec ponad h w 200 stopniach. Ale trzeba sprawdzać.


Smacznego! :)