Witam po dłuższej przerwie :) Nareszcie udało mi się wygospodarować troszkę czasu i zebrać w sobie i umieścić parę przepisów, bo oczywiście przez ten długi czas cały czas coś pichciłam, robiłam fotki i zbierałam przepisy, problem tylko poległam na wygospodarowaniu troszkę czasu na umieszczaniu ich tutaj.
A więc jedziemy: po długiej przerwie na pierwszy rzut idzie pasztet z królika. Nie ma to jak pasztet własnej roboty, jest duuużo lepszy niż taki kupny. Zjadłabym chyba każdy ale najbardziej podpasował mi właśnie z królika, który robi się u nas już od dawien dawna z powodu łatwego dostępu do świeżutkiego króliczka

Składniki:
- 1 przodek i podroby z królika
- 30 dkg wątroby cielęcej
- 15 dkg podgardla wieprzowego
- 15 dkg boczku wędzonego
- 10 dag grzybów suszonych
- 15 dkg słoniny
- mała cebula
- pietruszka
- marchewka
- kawałek selera
- 1 czerstwa bułka
- 2 jaja
- parę listków laurowych
- sól, pieprz, gałka muszkatołowa do smaku
Włoszczyznę oczyścić i opłukać. Cebulę obrać. Mięso również opłukać. Mięso, podgardle, włoszczyznę i cebulę oraz opłukane grzyby i liście laurowe zalać w rondlu wodą i dusić do miękkości mięsa. Pod koniec duszenia osolić. Wątrobę obrać z błony , pokroić na plastry, włożyć do rondla, dodać 1/2 szklanki otrzymanego poprzednio i dusić pod przykryciem ok. 10 min. Bułkę namoczyć w ostudzonym wywarze i odcisnąć. Mięso obrane z kości, podgardle, wątrobę i bułkę zmielić 2 razy przez maszynkę. Do otrzymanej masy dodać jajka, przyprawić wedle smaku - pieprzem, gałką i solą. Formę wysmarować tłuszczem i podsypać bułką tartą, wyłożyć plasterkami słoniny na dno i napełnić masą pasztetową do 3/4 wysokości. Piec w 180 ˚C ok. 1 godz.

Smacznego :)