niedziela, 05 stycznia 2014
MAKOWIEC ZAWIJANY

Tym razem propozycja na makowiec, jedno z świątecznych ciast. Oczywiście początkowo miałam nie robić makowca, ponieważ było już zaplanowanych tyle ciast, ale cóż nie byłabym sobą gdybym nie zrobiła czegoś nowego ;) A po drugie zostało mi trochę maku z łazanek, więc przecież nie mógł się zmarnować, czyż nie? :) A więc mając dwa mocne argumenty by jednak go zrobić, przystąpiłam do działania :)

Co do samego makowca - oczywiście wydaje mi się, że wyszedł, smakował ale przyznam, że wolałabym aby było jednak więcej ciasta i by było bardziej puszyste, delikatne, mniej zbite. Bo u mnie wszyscy wolą takie makowce, ale oczywiście grzechem by było narzekać ;) Więc zamilknę ;) Przepis z niezawodnych Moich wypieków.

   

Składniki na 3 strucle:

  • 3 szklanki mąki pszennej + 3 łyżki do podsypywania
  • 1,5 łyżki spirytusu
  • 6 łyżek cukru
  • pół łyżeczki soli
  • ziarenka z 1 laski wanilii
  • 180 ml letniego mleka
  • 150 g roztopionego masła
  • 6 żółtek 
  • 45 g świeżych drożdży

*PRZEPIS NA MASĘ MAKOWĄ MOŻNA ZNALEŹĆ W PRZEPISIE NA ŁAZANKI Z MAKIEM*

Z drożdży świeżych zrobić zaczyn - drożdże zalać 1/3 ilości mleka(letniego), dodać dwie łyżki cukru oraz 2 łyżki mąki. Wymieszać, odstawić na około 10-15 minut, by drożdże zaczęły pracować. Po tym czasie dodać pozostałe składniki i wyrobić ciasto, dodając pod koniec rozpuszczony tłuszcz. Wszystkie dobrze wyrobić. Gdy ciasto jest już wyrobione, włożyć do naczynia, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości, tak na około 1-1,5 godziny. Następnie ciasto drożdżowe podzielić na 3 części, rozwałkować na prostokątne placki o grubości około 3 mm, wyłożyć masę makową / rozsmarować ją zostawiając po 2 cm z każdego brzegu). Zwinąć jak roladę, końce makowców zwinąć pod spód. Papier do pieczenia wysmarować olejem. Każdy z makowców przenieść na papier, zawinąć w niego dwukrotnie, pozostawiając około 1 cm luzu pomiędzy ciastem a papierem, ale nie więcej! Ja zostawiłam uformowane makowce ponownie do wyrośnięcia na około 20 minut. Makowce ułożyć na dużej blaszce, w sporych odstępach od siebie. Piec w temperaturze 190ºC przez około 30 - 40 minut. Po upieczeniu wyjąć, rozciąć papier od góry, przestudzić. Gdy ktoś ma ochotę to lekko przestudzone makowce można polać lukrem i posypać suchym makiem bądź skórką pomarańczową.

Smacznego! :)

22:12, kuchniakasi , Ciasta
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 22 października 2013
TORT TĘCZOWY Z GALARETEK

No i teraz jeden z ważniejszych przepisów :):):) Otóż torcik zrobiony z okazji podwójnego ŚWIĘTA, otóż: 80 lat mojej babci Hani oraz 3 latka mojej bratanicy również Hani :)))) więc nie przelewki ;] długo zastanawiałam się co by można tu zrobić odpowiedniego;] rok temu był tort tęczowy z kolorowych blatów przekładany masą mascarpone z kremówką, tym razem również tort tęczowy tyle, że z trójkątów galaretowych ułożonych w kolory tęczy. Do tego biszkopt, biszkopty podłużne, krem bawarski i dużo różnych kolorowych owoców. Było troszkę zabawy ale warto było poświęcić czas, wszystkim bardzo smakował :) Jedynie z czego nie jestem do końca zadowolona to, że kolor niebieski i fioletowy były tak ciemne, że nie było widać jaki to w końcu miał być kolor. Ale to po prostu za dużo owoców, które puściły sok i lekko przyciemniły galaretki. Przepis i inspiracje pochodziły z różnych stron, w sumie najważniejszy był krem bawarski, jego recepturę zaczerpnęłam z Kwestiismaku, reszta to już czysta improwizacja ;)


Składniki:
Biszkopt:

  • 3 duże jajka
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1/2 szklanki przesianej mąki pszennej
  • 50 g roztopionego masła – lekko przestudzonego

Krem bawarski:

  • 5 żółtek
  • 100 g cukru
  • 500 ml mleka
  • 2 łyżeczki pasty waniliowej z ziarenkami wanilii lub ziarenek wyłuskanych z 1 laski wanilii lub 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • 20 g żelatyny
  • 500 ml śmietany 30%, zimnej, do ubijania


Pracę rozpocząć od przygotowania biszkoptu. Dno tortownicy o średnicy 26 cm, wyłożyć krążkiem z papieru do pieczenia. Piekarnik nagrzać do 170 stopni C (góra i dół bez termoobiegu). Oddzielić białka od żółtek, białka ubić na sztywną pianę, następnie stopniowo dodawać cukier cały czas ubijając. Po dodaniu cukru ubijać białka jeszcze przez 2-3 minuty. Następnie stopniowo dodawać po jednym żółtku cały czas ubijając na wysokich obrotach miksera. Dodawać stopniowo przesianą mąkę, jednak mieszać już szpatułką, tak aby nie zniszczyć ubitej masy. Razem z 3 partią mąki dodać roztopione masło. Wymieszane ciasto wylać do formy, piec przez 18-20 minut. Od razu wyjąć z piekarnika i ostudzić.

Następnie przygotować krem bawarski.

W  misce wymieszać żółtka z cukrem. W rondelku podgrzewać mleko z wanilią. Gdy mleko się zagotuje odstawić je z ognia. Dodawać do żółtek po łyżce ciepłego mleka (w sumie około 10 łyżek) cały czas mieszając, należy uważać by niepowstały grudki. Następnie żółtka przelać do reszty mleka energicznie mieszając. Przelać do czystej miski można przez sitko jeśli masa nie jest jednorodna. Czystą miskę z masą gotować na parze. Odlać 1/2 szklanki masy i wymieszać ją z żelatyną. Dodawać stopniowo żelatynę do masy cały czas mieszając aż do całkowitego rozpuszczenia się żelatyny. Masę podgrzewać na parze w sumie przez około 8 minut cały czas mieszając. Po tym czasie masa powinna nieco zgęstnieć a żelatyna powinna się rozpuścić. Nie można dopuścić do ścięcia się masy, jak tylko zacznie przywierać do brzegów miski, natychmiast należy przestać ją podgrzewać. Miskę zdjąć z garnka i wstawić do zlewu bądź większej miski z zimną wodą, by wystudziła się. Wstawić do lodówki na czas ubicia śmietany. Śmietanę ubić mikserem na sztywną pianę / by się lepiej ubijała powinna być bardzo zimna, można jeszcze włożyć na parę minut do zamrażarki MIESZADŁA/ a następnie delikatnie dodawać masę z lodówki. Powstały krem wylać do przygotowanej formy na biszkopt i wstawić do lodówki na około 3 godziny do stężenia. /ja na ścianki formy wyłożyłam również podłużne biszkopty, co jak się okazało to był błąd ;) zatem od razu odradzam!! Bo biszkopty podczas tężenia galaretek rozmoczyły się i połamały i nie wyglądało to za pięknie/.

Gdy masa zastygnie przechodzimy do zabawy z galaretkami. Należy tort podzielić na 6 części. Ja miałam sprawę ułatwioną, bo podczas gdy kupowałam tortownicę w zestawie były blaszki dawały możliwość podziały ciasta na 3 części, zatem potrzebowałam separatora, który dzielił te części jeszcze na połowę. Zrobiłam go z tekturki owiniętej folią aluminiową, lekko naoliwioną. I tak separatorem wciskałam dzielić, każdą z 3 części na pół i wykładałam owoce i zalewałam galaretkami. Poniżej moje zestawienie galaretek z owocami:

Żółta galaretka – cytrynowa – owoce banany  

Pomarańczowa galaretka – pomarańczowa – brzoskwinie świeże

Czerwona galaretka – malinowa – maliny mrożone

Fioletowa galaretka – owoce leśne – jeżyny

Niebieska galaretka – amarantusowa – jagody

Zielona galaretka – agrestowa – małe winogrona, bezpestkowe

Ale każdy może dobrać jakie smaki lubi.

Gdy galaretki zastygły, wierzch ozdobiłam bitą śmietaną /zarówno z przymusu, by zakryć dziurki po wyżej opisanych biszkoptach podłużnych, ale i dla lepszego efektu/.

 

Warto zauważyć, że tort był tak kolorowy, że aż biedronka przyleciała ;);)


Smacznego! :)

19:13, kuchniakasi , Ciasta
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 21 października 2013
ENSAIMADA

Jakiś czas temu trafiłam na ten przepis na blogu chilitionka.wordpress... jak to zwykle bywa przez przypadek. Od razu mnie urzekł i wiedziałam, że w niedalekiej przyszłości go zrobię :) Mało tego, gdy autorka napisała, że "według mnie to coś pomiędzy ciastem drożdżowym, a francuskim. Jest niesamowicie maślane i składa się z warstw" byłam przekonana, że to coś co na pewno nam posmakuje. 

Na innym blgu fun&taste znalazłam taki opis: "... to bułeczki charakterystyczne właśnie dla Majorki. W dawnych czasach (a mowa o nich była już w 17 w.) ensaimades były wypiekane w okresie różnych świąt. Przed ostatecznym uformowaniem i włożeniem do pieca zanurzano je w smalcu. Obecnie  jest to popularne pieczywo śniadaniowe, a smalec , przynajmniej w niektórych krajach , zastąpiono masłem. Na Filipinach posypuje się je startym serem i cukrem."

Zatem zachęcam do zrobienia:)

  

Składniki na ciasto:

  • 200 ml letniego mleka
  • 20 g świeżych drożdży
  • 500 g mąki pszennej
  • 180 g cukru
  • 2 jaja
  • 1 żółtko
  • 200 g miękkiego masła
  • szczypta soli

Dodatkowo:

  • 50 g cukru waniliowego 

Drożdże wymieszać z połową mleka i łyżeczką cukru oraz łyżką mąki. Wymieszać odstawić aż zaczną pracować. drożdże z mlekiem i odstaw na około 5 minut, aż napęcznieją. W miedzy czasie w drugiej miejsce mąkę wymieszać z cukrem, jajkami, żółtkiem, szczyptą soli oraz z wyrośniętym zaczynem. Wyrobić ciasto na jednolitą masę. Gdy ciasto będzie elastyczne i miękkie, pozostawić na około 45-60 minut do podwojenia objętości. Wyrośnięte ciasto rozwałkować na kwadrat o boku 50 cm. Ciasto wysmaruj równomiernie miękkim masłem. Następnie zwinąć ciasto w rolkę, a następnie delikatnie rozwałkować prostokąt 15 / 65 cm. Starać się, aby masło nie wypłynęło na wierzch. Ponownie zwinąć ciasto w rolkę zaczynając od szerszej części. Dużą blachę wyłożyć papierem do pieczenia i zwinąć ciasto aby powstał luźny ślimak, ponownie odstawić do wyrośnięcia tym razem na około 2 h. / mi podczas rośnięcia ciasto się zrosło i powstał bochenek/. Piekarnik nagrzać do 180 stopni, piec je 25 min, na ładny, złoty kolor. Po upieczeniu na wierzch ciasta posypać cukier waniliowym. Zajadać. Najlepsze jest jeszcze gdy jest ciepłe, odrywane po kawałku.

Smacznego! :)

19:51, kuchniakasi , Ciasta
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 23 września 2013
BISZKOPT Z BUDYNIEM I JABŁKIEM

Są ciasta, które zawsze wychodzą i smakują wszystkim...no może prawie wszystkim :) To jedno z nich, w sumie zastanawia mnie czemu do tej pory nie pojawiał się na blogu przepis na to ciasto. Ciasto jest naprawdę bardzo proste w przygotowaniu, szybkie w przygotowaniu, z łatwo dostępnych składników no i przede wszystkim bardzo smaczne. Może wyglądem nie zachwyca, ale smakiem z pewnością, naprawdę! Bardzooo polecam! Przepis z zapisków Mojej Mamy. 

 

Składniki na biszkopt:

Składniki:

  • 6 jaj
  • ¾ szklanki cukru
  • 1 szklanka przesianej mąki
  • 1 łyżeczka przesianego proszku do pieczenia

Dodatkowo:

  • budyń waniliowy lub śmietankowy przygotowany wedle przepisu na opakowaniu - lepiej by był bez cukru, ale to zależy kto jakie ciasta lubi
  • słoik kwaśnych jabłek

Robotkę zaczynamy od oddzielenia białek od żółtek. Ubić pianę z białek z odrobiną soli na sztywną masę, następnie dodawać po trochu cukru i dalej ubijać. Teraz czas na żółtka, dodawać po jednym i dalej ubijać.  Kolejno przesiać mąkę z proszkiem do pieczenia, dobrze wymieszać. Dodawać ją po troszku do ubitych jajek i lekko wymieszać. Formę wysmarować olejem i podsypać mąką. Na to wylać gotową masę. Piec ok. 15-20 min w nagrzanym piekarniku do 180˚C. Jednak najlepiej sprawdzać za pomocą patyczka czy jest już gotowe.

UWAGA!! Po upieczeniu nie wyciągamy od razu biszkopta z piekarnika aby nie opadł. Wyłączamy piekarnik i zostawiamy go tam jeszcze na ok. 10 min, następnie uchlamy drzwiczki na kolejne parę min. Dopiero po tym czasie wyciągamy go z piekarnika.

Teraz wystarczy lekko przestudzony biszkopt przekroić na pół. Na jedną połówkę, wyłożyć ugotowany budyń, na budyń wyłożyć jabłka, przykryć drugą połówką biszkoptu.

Można zajadać od razu ale lepiej poczekać aż budyń lekko zastygnie :)

Smacznego! :)

19:27, kuchniakasi , Ciasta
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 17 września 2013
CIASTO KRUCHE Z BUDYNIEM I JABŁKAMI / ŚLIWKAMI

Parę / no może paręnaście/ przepisów wstecz widnieje przepis na ciasto z budyniem i jabłkami. Jednak tym razem zmieniłam przepis na kruche ciasto / receptura z moich wypieków/ i z braku wystarczającej ilości jabłek, połowę ciasta zrobiłam z śliwkami węgierkami, przyznam, że wyszło pysznie :) Polecam!

 Wersja z śliwkami

Wersja z jabłkami

Składniki:

Ciasto:

  • 450 g mąki pszennej
  • 250 g masła/margaryny
  • 1 szklanka cukru pudru
  • 1 jajko
  • 2 żółtka
  • 2 łyżki gęstej kwaśnej śmietany
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Wszystkie składniki zagnieść. Ciasto podzielić na 2 części. Jedną włożyć do lodówki, drugą na 2 godziny do zamrażarki. Tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia. Rozwałkować ciasto z lodówki i wyłożyć do formy, ponakłuwać widelcem (można podpiec kilka minut w temperaturze 160ºC, ale niekoniecznie). Spód oprószyć bułką tartą (by wchłaniała wilgoć z jabłek ale w sumie nie koniecznie). 

Budyń:

tak jak wspominałam dużo lepiej smakuje własnej produkcji ale jak ktoś chce to może zrobić z torebki. Ja najbardziej lubię Dr. Oetkera o smaku waniliowym lub śmietankowym. Zagotować według instrukcji na opakowaniu. Jeżeli jednak ktoś pokusi się o zrobienie samemu już podaje przepis:

  • 15g masła
  • 2 żółtka
  • 55g cukru
  • 30g mąki pszennej
  • 25g mąki ziemniaczanej
  • 8 g cukru wanilinowego
  • 275 ml mleka

Cukier i cukier waniliowy i masłem zagotować wraz z 150 ml mleka. Resztę mleka zmiksować z mąkami  i żółtkami. Gdy mleko się już zagotuje to zmiksowaną mieszankę wlać do niego. Cały czas energicznie mieszać, by nie zrobiły się grudki.

Jabłka:

  • 5 kwaśnych jabłek
  • 1-2 łyżki cukru
  • łyżeczka cukru waniliowego
  • odrobina wody

Jabłka można wcześniej przesmażyć z odrobiną wody i cukrami  lub surowe pokrojone na mniejsze kawałki wyłożyć na ciasto aby podczas pieczenia się rozpadły

i/ lub

Śliwki:

  • 0,5 kg śliwek węgierek - wypestkowanych - układamy skórką do dołu.

Gdy mamy przygotowane w/w rzeczy można sfinalizować robienia ciasta. Na podpieczony spód wyłożyć jabłka i / lub śliwki, na to gorący jeszcze budyń. Na wierzch zetrzeć drugą część ciasta. Piec ok 45 minut w 200 stopniach. Po lekkim przestudzeniu można ciasto oprószyć cukrem pudrem.

Smacznego! :) 

22:01, kuchniakasi , Ciasta
Link Dodaj komentarz »
UCIERANE CIASTO Z PORZECZKAMI

Na moim blogu widnieje już przepis na ucierane ciasto z owocami i kruszonką, jednak to jest na bazie oleju a nie masła, tak jak w poprzednim przepisie. Które Wam przypadnie do gustu, oceńcie sami :) Tym razem z mixem poprzeczek - białych, czerwonych oraz czarnych. Połączenie kwaskowatego smaku porzeczek z słodką kruszonką mmm :) Przepis od koleżanki Pauliny, z którą miałam przyjemność to ciasto robić :) Polecam!

Składniki na dużą blachę:

  • 3 szklanki mąki pszennej
  • 2 i 1/4 szklanki cukru
  • 7 jaj
  • 1,5 małego opakowania cukru waniliowego
  • 1,5 małego opakowania proszku do pieczenia 
  • 1/3 szklanki oleju + 1/3 szklanki gorącej wody

Cukry oraz jaja miksować do chwili aż masa stanie się prawie biała. Dodawać stopniowo mąkę z proszkiem. Na sam koniec dodać wodę wymieszaną z olejem. Wymieszać. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia, wylać na nie ciasto. Owoce ułożyć na wierzchu ciasta / aby nie opadały można obtoczyć je mące/. Na wierzch można posypać kruszonkę / lub po upieczeniu i lekkim ostudzeniu posypać cukrem pudrem/. Piec w 190 stopniach przez ok 50-60 minut, do suchego patyczka.

Smacznego! :)

21:47, kuchniakasi , Ciasta
Link Komentarze (2) »
CIASTO DROŻDŻOWE Z ŚLIWKAMI I KRUSZONKĄ

Uwielbiam piec ciasta drożdżowe jak wiadomo, i co rusz szukam nowych ciekawych przepisów. Jak to bywa...niby składniki te same, różniące się tylko proporcjami ale zawsze jednak wyczaruje się coś nowego, mniej lub bardziej odmiennego od poprzedniego przepisu :) Tym razem propozycja na ciasto drożdżowe z śliwkami, w końcu sezon na nie, prawda? Ale oczywiście można użyć dowolnych owoców/  Sam przepis na ciasto drożdżowe jest fenomenalne, nie dość, że wyrabia się bardzo łatwo, szybko to jeszcze czas oczekiwania na wyrośnięcie jest stosunkowo krótki, a efekt jest po prosty cudowny, ciasto super wyrasta. Polecam bardzo! Przepis zaczerpnięty z bloga taste your life.

 

Składniki:
Ciasto
  • 500 g mąki
  • 2 jajka
  • 30 g drożdży
  • szklanka mleka
  • 3 łyżki cukru
  • 3 łyżki masła
  • pół łyżeczki soli
Ponadto:
  • 1 kg śliwek węgierek

Kruszonka*:

  • 100g cukru pudru
  • 130 g masła
  • 200 g wiórek kokosowych

* ja jednak zrobiłam klasyczną kruszonkę czyli po 50 g cukru i masła, 16 g cukru waniliowego oraz 100 g mąki. Masło rozpuścić, dodać cukry i mąki, wymieszać dokładnie i gotowe :)

Jednak gdyby ktoś zdecydował na posypkę z oryginału podaje, jak to robi autorka: Masło utrzeć z cukrem, dodać wiórki kokosowe. Powstałą masę owinąć w folię i włożyć na 30 minut do zamrażalnika.


W małym garnku podgrzać lekko mleko. Gdy będzie ciepłe wrzucić drożdże, łyżkę cukru i 3 łyżki mąki. Dobrze zamieszać i pozostawić do wyrośnięcia na około 10-15 minut.  W oddzielnym garnuszku rozpuścić masło. Jajka rozbić z łyżeczką z solą i pozostałym cukrem. Do dużej miski lub miksera wsypać mąkę. Wlać mieszankę jajeczną i wyrośnięte drożdże. Ciasto zagniatać aż powstanie gładka, elastyczna. Gdy ciasto zacznie odchodzić od ścianek naczynia to znak, że należy dodać masło. Znów wyrabiamy, aż masło ładnie połączy się z ciastem. Następnie odstawić ciasto do wyrośnięcia. Tym razem wystarczy tylko 30 minut, ale trzeba je odstawić w ciepłe miejsce. Po tym czasie piekarnik nagrzać do 175 stopni. Duża blachę do pieczenia ( 36x30 cm) wyłożyć papierem. Wyrośnięte ciasto jeszcze raz chwilę wyrabiać i rozłożyć równo w blasze. Na wierzch pookładać przekrojone i wypestkowane śliwki, skórką do dołu. Kruszonkę lub posypkę wyjąc z zamrażalnika i zetrzeć na tarce prosto na śliwki.  Piec przez około 40-50 minut.
Smacznego! :)
20:25, kuchniakasi , Ciasta
Link Dodaj komentarz »
sobota, 31 sierpnia 2013
SERNIK NA ZIMNO Z SERKÓW HOMOGENIZOWANYCH

Sernik na zimno na serkach homogenizowanych..to jest ciasto w sam raz na gorące dni gdy najdzie nas ochota na coś słodkiego, a za bardzo nie chcemy grzać piekarnika. Ciasto ma same zalety: bardzo proste w przygotowaniu, szybkie i co najważniejsze bardzo smaczne o konsystencji lekkiej panki. Czego chcieć więcej? :) Jedynie trzeba odczekać trochę aż masa stężeje. Przepis z moich wypieków.


Składniki na spód:

  • biszkopty okrągłe

Tortownicę wyłożyć folią aluminiową. Biszkopty ułożyć na spodzie tortownicy.

Masa serowa:

  • 700 g waniliowego serka homogenizowanego np Rolmlecz
  • 250 ml śmietany kremówki
  • 4 łyżki cukru pudru
  • 2 czubate łyżki żelatyny
  • dowolne owoce lub galaretki *

* galaretki przygotować według instrukcji na opakowaniu.

Kremówkę ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodać cukier puder, krótko ubijając dodawać serek cały czas miksując. Żelatynę rozpuścić w niewielkiej ilości gorącej wody, lekko przestudzić i wlać do masy serowej miksując na najwyższych obrotach.

Na biszkopty wylać masę serową. w tortownicy poukładać truskawki (jeśli są duże - przepołowić), wylać masę serową. Włożyć do lodówki do stężenia. Gdy masa stężeje wylać galaretkę. Wstawić ponownie do lodówki do całkowitego stężenia.

Smacznego :)

22:20, kuchniakasi , Ciasta
Link Dodaj komentarz »
TORT DLA PANI DR BEATY

Jakiś czas temu moja bratowa obroniła się i mamy w rodzinie Panią doktor nauk medycznych :) Z tej okazji zrobiłam mini torcik, którym się wszyscy objadaliśmy. W sumie nic strasznie wyszukanego, składniki ogólnodostępne... 2 kolorowy biszkopt przekładany masą śmietanową z świeżymi truskawkami, lekko przyozdobiony - ale przecież w prostocie siła.  Tort inwencji własnej.


Składniki:

  • 4 blaty biszkoptu o średnicy 22 cm, 2 jasne, 2 ciemne - przepis na mój niezawodny biszkopt znajduje się tutaj: http://kuchniakasi.blox.pl/2010/05/BISZKOPT.html - zrobiłam z 1,5 porcji
  • 500 ml śmietanki kremówki
  • cukier puder do smaku
  • śmietan fix
  • świeże truskawki
  • pralinki czekoladowe - tabliczka czekolady - u mnie gorzka, ale może być zarówno mleczna, deserowa czy biała.

Biszkopt pieczemy według zaleceń w przepisie. Gdy blaty biszkoptowe będą już upieczone i ostudzone, dopiero wtedy można przekładać nimi masę śmietanową. Śmietankę ubić na sztywno, w trakcie ubijania dodać śmietan fix i cukru pudru wedle upodobań, ja dałam 1-1,5 łyżeczki / u mnie wszyscy wolą mniej słodkie torty /. Truskawki pokroić w 0,5 cm plastry.

Przekładać torcik: blat biszkoptu, bita śmietana, truskawki, blat biszkoptu itp. Wierzch oraz boki tortu wysmarować bitą śmietaną. Udekorować - u mnie jak widać frezja, parę plasterków truskawek i pralinki czekoladowe.

By przygotować pralinki z napisem należy rozpuścić czekoladę w kąpieli wodnej. Po rozpuszczeniu przelać do foremek, wstawić do lodówki, by zastygły, ja dodatkowo to każdej kosteczki wrzuciłam migdał.

Smacznego! :)

13:25, kuchniakasi , Ciasta
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 03 czerwca 2013
TORCIK WIOSENNY

U mnie w rodzinie raczej mało kto lubi typowe torty...pełne maślanej masy, lukry itp..brrr aż mną wzdryga na samą myśl. ;) Za to lubimy lekkie, mało słodkie bez zbędnego wymyślania torty...taki właśnie jest ten torcik. Spód z kruchych ciastek, delikatny jak puch sernik na to mus truskawkowy i pokruszone bezy...mmm pychaaaa!!! Stosunkowo proste w przygotowaniu a zachwyci na pewno nie jedną osobę :) Najlepszy zwłaszcza schłodzony. Polecam bardzoooo!!! Jest tak idealny, że nic w nim nie zmieniłam, poza dodaniem odrobiny mniejszej ilości cukru w masie serowej jak i musie truskawkowym.  Przepis z Kwestii smaku.

UWAGA!! Przed przystąpieniem do robienia masy serowej, należy ocieplić wszystkie składniki do temperatury pokojowej.

Składniki:

Spód

  • 190 g ciasteczek - ja dałam zbożowe
  • 50 g masła

ciastka pokruszyć i zalać roztopionym masłem. Wymieszać. Wyłożyć na dno formy, ugnieść i wstawić do lodówki.


Masa serowa

  • 500 g twarogu sernikowego - dałam President twaróg delikatny 
  • 500 g mascarpone
  • 1 i 1/2 szklanki cukru - dałam nico mniej
  • 1 opakowanie budyń śmietankowy 40 g - bez cukru
  • 5 jajek

oraz na wierzch: 200 g śmietany kwaśnej i gęstej 12%

Do miski wyłożyć sery, cukier i budyń. Miksować na średnich obrotach przez około 2 minuty, następnie zmniejszyć obrotny na mniejsze i dodawać po jednym jajku,  miksując przez około 30 s po dodaniu każdego jajka. Masę wylać na spód ciasteczkowy. Piec w 180 stopniach, bez termoobiegu przez 15 minut, następnie zmniejszyć temperaturę do 120 stopni i piec przez 90 minut. Po tym czasie sernik wysunąć z piekarnika i pokryć go warstwą śmietany 12%. Wstawić z powrotem do piekarnika na 15 minut. Po wskazanym czasie sernik wyjąć z piekarnika i ostudzić. Gdy sernik wystygnie, można wyłożyć na niego mus truskawkowy.

Mus truskawkowy

  • 450 g truskawek - można użyć mrożonych - ale należy je rozmrozić wcześniej.
  • 2 łyżki soku z cytryny lub limonki
  • 3 łyżki cukru pudru - dałam 2 
  • 2 łyżki cukru wanilinowego lub 1 łyżeczka ekstraktu
  • 1 pełna łyżka stołowa żelatyny w proszku


oraz do bitej śmietany: 500 ml zimnej śmietany 36% (do ubijania) i 5 łyżek cukru pudru / również dałam mniej ok nie pełne 4/

Truskawki zmiksować, następnie wylać na sitko i przetrzeć owoce przez sito za pomocą tłuczka lub łyżki. To co pozostanie na sicie (około 2 łyżek) - wyrzucić. Powstały przetarty płyn zachować. Dodać sok z cytryny, cukier puder i cukier wanilinowy. Całkowicie ostudzić. Następnie żelatynę zalać 4 łyżkami wody i namoczyć 10 minut, po tym czasie chwilę podgrzewać i ciągle mieszając rozpuścić ją, należy uważać aby nie powstały grudki! Do płynnej żelatyny dodać odrobinę musu truskawkowego. Wymieszać i następnie wlać do musi. Odstawić.

Kolejno w innej misce ubić na sztywno schłodzoną śmietanę / TRIK: aby śmietana lepiej się ubijała dobrze jest schłodzić miskę oraz mieszadła w zamrażarce oraz śmietana powinna być bardzo zimna/. W połowie ubijania dodawać cukier. Śmietana powinna być gęsta i sztywna. Dodać do niej, najlepiej w dwóch partiach, ostudzony mus truskawkowy z żelatyną (ma być płynny a nie zastygnięty), za każdym razem delikatnie mieszając łyżką lub krótko miksując na minimalnym obrotach miksera. Truskawkowy mus wyłożyć na wierzch sernika i wstawić do lodówki. Im dłużej sernik będzie w lodówce tym lepiej, najlepiej na całą noc. Udekorować według własnych pomysłów

Dekoracja:
pokruszona beza lub inne dodatki - autorka położyła płatki kwiatków

Smacznego! :)

21:33, kuchniakasi , Ciasta
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7
O autorze
Tagi