wtorek, 22 października 2013
TORT TĘCZOWY Z GALARETEK

No i teraz jeden z ważniejszych przepisów :):):) Otóż torcik zrobiony z okazji podwójnego ŚWIĘTA, otóż: 80 lat mojej babci Hani oraz 3 latka mojej bratanicy również Hani :)))) więc nie przelewki ;] długo zastanawiałam się co by można tu zrobić odpowiedniego;] rok temu był tort tęczowy z kolorowych blatów przekładany masą mascarpone z kremówką, tym razem również tort tęczowy tyle, że z trójkątów galaretowych ułożonych w kolory tęczy. Do tego biszkopt, biszkopty podłużne, krem bawarski i dużo różnych kolorowych owoców. Było troszkę zabawy ale warto było poświęcić czas, wszystkim bardzo smakował :) Jedynie z czego nie jestem do końca zadowolona to, że kolor niebieski i fioletowy były tak ciemne, że nie było widać jaki to w końcu miał być kolor. Ale to po prostu za dużo owoców, które puściły sok i lekko przyciemniły galaretki. Przepis i inspiracje pochodziły z różnych stron, w sumie najważniejszy był krem bawarski, jego recepturę zaczerpnęłam z Kwestiismaku, reszta to już czysta improwizacja ;)


Składniki:
Biszkopt:

  • 3 duże jajka
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1/2 szklanki przesianej mąki pszennej
  • 50 g roztopionego masła – lekko przestudzonego

Krem bawarski:

  • 5 żółtek
  • 100 g cukru
  • 500 ml mleka
  • 2 łyżeczki pasty waniliowej z ziarenkami wanilii lub ziarenek wyłuskanych z 1 laski wanilii lub 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • 20 g żelatyny
  • 500 ml śmietany 30%, zimnej, do ubijania


Pracę rozpocząć od przygotowania biszkoptu. Dno tortownicy o średnicy 26 cm, wyłożyć krążkiem z papieru do pieczenia. Piekarnik nagrzać do 170 stopni C (góra i dół bez termoobiegu). Oddzielić białka od żółtek, białka ubić na sztywną pianę, następnie stopniowo dodawać cukier cały czas ubijając. Po dodaniu cukru ubijać białka jeszcze przez 2-3 minuty. Następnie stopniowo dodawać po jednym żółtku cały czas ubijając na wysokich obrotach miksera. Dodawać stopniowo przesianą mąkę, jednak mieszać już szpatułką, tak aby nie zniszczyć ubitej masy. Razem z 3 partią mąki dodać roztopione masło. Wymieszane ciasto wylać do formy, piec przez 18-20 minut. Od razu wyjąć z piekarnika i ostudzić.

Następnie przygotować krem bawarski.

W  misce wymieszać żółtka z cukrem. W rondelku podgrzewać mleko z wanilią. Gdy mleko się zagotuje odstawić je z ognia. Dodawać do żółtek po łyżce ciepłego mleka (w sumie około 10 łyżek) cały czas mieszając, należy uważać by niepowstały grudki. Następnie żółtka przelać do reszty mleka energicznie mieszając. Przelać do czystej miski można przez sitko jeśli masa nie jest jednorodna. Czystą miskę z masą gotować na parze. Odlać 1/2 szklanki masy i wymieszać ją z żelatyną. Dodawać stopniowo żelatynę do masy cały czas mieszając aż do całkowitego rozpuszczenia się żelatyny. Masę podgrzewać na parze w sumie przez około 8 minut cały czas mieszając. Po tym czasie masa powinna nieco zgęstnieć a żelatyna powinna się rozpuścić. Nie można dopuścić do ścięcia się masy, jak tylko zacznie przywierać do brzegów miski, natychmiast należy przestać ją podgrzewać. Miskę zdjąć z garnka i wstawić do zlewu bądź większej miski z zimną wodą, by wystudziła się. Wstawić do lodówki na czas ubicia śmietany. Śmietanę ubić mikserem na sztywną pianę / by się lepiej ubijała powinna być bardzo zimna, można jeszcze włożyć na parę minut do zamrażarki MIESZADŁA/ a następnie delikatnie dodawać masę z lodówki. Powstały krem wylać do przygotowanej formy na biszkopt i wstawić do lodówki na około 3 godziny do stężenia. /ja na ścianki formy wyłożyłam również podłużne biszkopty, co jak się okazało to był błąd ;) zatem od razu odradzam!! Bo biszkopty podczas tężenia galaretek rozmoczyły się i połamały i nie wyglądało to za pięknie/.

Gdy masa zastygnie przechodzimy do zabawy z galaretkami. Należy tort podzielić na 6 części. Ja miałam sprawę ułatwioną, bo podczas gdy kupowałam tortownicę w zestawie były blaszki dawały możliwość podziały ciasta na 3 części, zatem potrzebowałam separatora, który dzielił te części jeszcze na połowę. Zrobiłam go z tekturki owiniętej folią aluminiową, lekko naoliwioną. I tak separatorem wciskałam dzielić, każdą z 3 części na pół i wykładałam owoce i zalewałam galaretkami. Poniżej moje zestawienie galaretek z owocami:

Żółta galaretka – cytrynowa – owoce banany  

Pomarańczowa galaretka – pomarańczowa – brzoskwinie świeże

Czerwona galaretka – malinowa – maliny mrożone

Fioletowa galaretka – owoce leśne – jeżyny

Niebieska galaretka – amarantusowa – jagody

Zielona galaretka – agrestowa – małe winogrona, bezpestkowe

Ale każdy może dobrać jakie smaki lubi.

Gdy galaretki zastygły, wierzch ozdobiłam bitą śmietaną /zarówno z przymusu, by zakryć dziurki po wyżej opisanych biszkoptach podłużnych, ale i dla lepszego efektu/.

 

Warto zauważyć, że tort był tak kolorowy, że aż biedronka przyleciała ;);)


Smacznego! :)

19:13, kuchniakasi , Ciasta
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 21 października 2013
ENSAIMADA

Jakiś czas temu trafiłam na ten przepis na blogu chilitionka.wordpress... jak to zwykle bywa przez przypadek. Od razu mnie urzekł i wiedziałam, że w niedalekiej przyszłości go zrobię :) Mało tego, gdy autorka napisała, że "według mnie to coś pomiędzy ciastem drożdżowym, a francuskim. Jest niesamowicie maślane i składa się z warstw" byłam przekonana, że to coś co na pewno nam posmakuje. 

Na innym blgu fun&taste znalazłam taki opis: "... to bułeczki charakterystyczne właśnie dla Majorki. W dawnych czasach (a mowa o nich była już w 17 w.) ensaimades były wypiekane w okresie różnych świąt. Przed ostatecznym uformowaniem i włożeniem do pieca zanurzano je w smalcu. Obecnie  jest to popularne pieczywo śniadaniowe, a smalec , przynajmniej w niektórych krajach , zastąpiono masłem. Na Filipinach posypuje się je startym serem i cukrem."

Zatem zachęcam do zrobienia:)

  

Składniki na ciasto:

  • 200 ml letniego mleka
  • 20 g świeżych drożdży
  • 500 g mąki pszennej
  • 180 g cukru
  • 2 jaja
  • 1 żółtko
  • 200 g miękkiego masła
  • szczypta soli

Dodatkowo:

  • 50 g cukru waniliowego 

Drożdże wymieszać z połową mleka i łyżeczką cukru oraz łyżką mąki. Wymieszać odstawić aż zaczną pracować. drożdże z mlekiem i odstaw na około 5 minut, aż napęcznieją. W miedzy czasie w drugiej miejsce mąkę wymieszać z cukrem, jajkami, żółtkiem, szczyptą soli oraz z wyrośniętym zaczynem. Wyrobić ciasto na jednolitą masę. Gdy ciasto będzie elastyczne i miękkie, pozostawić na około 45-60 minut do podwojenia objętości. Wyrośnięte ciasto rozwałkować na kwadrat o boku 50 cm. Ciasto wysmaruj równomiernie miękkim masłem. Następnie zwinąć ciasto w rolkę, a następnie delikatnie rozwałkować prostokąt 15 / 65 cm. Starać się, aby masło nie wypłynęło na wierzch. Ponownie zwinąć ciasto w rolkę zaczynając od szerszej części. Dużą blachę wyłożyć papierem do pieczenia i zwinąć ciasto aby powstał luźny ślimak, ponownie odstawić do wyrośnięcia tym razem na około 2 h. / mi podczas rośnięcia ciasto się zrosło i powstał bochenek/. Piekarnik nagrzać do 180 stopni, piec je 25 min, na ładny, złoty kolor. Po upieczeniu na wierzch ciasta posypać cukier waniliowym. Zajadać. Najlepsze jest jeszcze gdy jest ciepłe, odrywane po kawałku.

Smacznego! :)

19:51, kuchniakasi , Ciasta
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 20 października 2013
CHOCOLATE CHIP COOKIES Z BIAŁĄ CZEKOLADĄ, MALINAMI I MIGDAŁAMI

Przepis wiernie odwzorowany z Kwestiismaku na słynne amerykańskie ciasteczka z kawałkami czekolady, tym razem w wersji z dodatkiem migdałów, z białą czekoladą i malinami (mrożonymi lub świeżymi). Ciasteczka są bardzo smaczne, na zewnątrz lekko kruche, w środku ciągnące. W zależności od upodobań można dodać wiórki kokosowe zamiast migdałów, oraz inne owoce np wiśnie itp. Polecam ze szklanką mleka.


Składniki, około 10 dużych ciastek:

  • 100 g miękkiego masła
  • 150 g mąki pszennej
  • 1/3 łyżeczki soli
  • 1/3 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1/2 szklanki mielonych migdałów
  • 100 g brązowego cukru
  • 100 g białego cukru
  • 1 jajko
  • kilka kropli naturalnego ekstraktu migdałowego - ja nie dodałam 
  • 100 g białej czekolady
  • 20 mrożonych malin (bez rozmrażania) lub świeżych owoców w sezonie

Czekoladę pokroić w małą kostkę. W misce masło ubijać z cukrami przez ok 5 minut. Dodać jajko i ubijać kolejne 5 minut. Dodać mąkę, sól, mielone migdały, sodę. Wszystko zmiksować, dodać czekoladę i wymieszać łyżką. Na blachę wyłożonej papierem do pieczenia wykładać kulki wielkości dużego orzecha włoskiego i wciskać w nie maliny, zostawiając między nimi spore odstępy gdyż ciastka się rozejdą. Przed pieczeniem kule lekko spłaszczyć dłonią. Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 160 stopni i piec przez około 15 minut, aż brzegi zaczną się rumienić. Ciasteczka po upieczeniu, zostawić do lekkiego ostudzenia na blaszce i dopiero je zdjąć.

Smacznego! :)

21:41, kuchniakasi , Ciasteczka
Link Dodaj komentarz »
MAKARON W SOSIE BIAŁO - CZERWONYM

Tym razem propozycja na smaczny obiadek. Obiad w sam raz na jesienny czas. Inspiracja zaczerpnięta z Kwestiismaku jednak z sporymi modyfikacjami, w sumie to tylko sos biały został zaczerpnięty reszta to czysta improwizacja:)  Makaron w sosie białym, serowym wyłożony na sosie pomidorowo - paprykowym z kurczakiem, by było konkretniej pod kożuszkiem z pomidorów i mozarelli. Polecam i tyle! :)

 

Przepraszam, że tylko taka fotka przed pieczeniem, ale całości nie udało mi się sfotografować po upieczeniu gdyż tak szybko zaczęliśmy zajadać.  ;)

Składniki:

Sos serowy:

  • 125 serka  mascarpone
  • 40 g drobno startego parmezanu
  • 100 ml mleka
  • po 1/3 łyżeczki tartej gałki muszkatołowej i świeżo zmielonego pieprzu oraz szczypta soli

sos pomidorowo - paprykowy:

  • puszka pomidorów
  • 1 papryka czerwona pokrojona w kostkę
  • 1 mała cebula pokrojona w kostkę
  • 1-2 ząbki czosnku
  • 1-2 łyżeczki przecieru pomidorowego
  • szklanka passaty - czyli przeciśniętych pomidorów
  • sól
  • pieprz
  • bazylia 
  • odrobina cukru

Dodatkowo:

  • 300 g piersi z kurczaka
  • 2 świeże pomidory
  • 2 kulki mozarelli
  • ok 200 g makaronu - u mnie penne
  • masło

Posypka:

  • 2 łyżki bułki tartej
  • 4 łyżki tartego parmezanu

Pracę rozpocząć od przygotowania sosu pomidorowo - paprykowego /można to nawet zrobić dzień wcześniej/. Na oliwie podgrzać pokrojoną w kostkę cebulę, po chwili dodać czosnek. Ale uważać by nie przypalić. Po chwili dodać pokrojoną w kostkę paprykę, a następnie pomidory z puszki. Dusić pod przykryciem ok 10-15 minut. Następnie dodać passatę, przecier pomidory oraz doprawić solą, pieprzem, cukrem i bazylią. Wszystko gotować przez kolejne 10 minut. Na innej patelni podsmażyć doprawioną solą i pieprzem pierś z kurczaka na oliwie. Kawałki kurczaka dodać do sosu.

Makaron gotować w osolonym wrzątku o 2 minuty krócej niż podany czas na opakowaniu. Odcedzić zachowując 1/4 szklanki wody z makaronu. Makaron wraz z wodą włożyć z powrotem do garnka.

W czasie gdy gotuje się makaron przygotować sos serowy: do rondelka włożyć ser mascarpone oraz tarty parmezan. Mieszając podgrzewać na średnim ogniu aż sery się roztopią. Dodać mleko i wymieszać na jednolity sos, podgrzewać na małym ogniu. Odstawić z ognia, dodać gałkę muszkatołową, pieprz oraz sól. Sos wlać do garnka z odcedzonym makaronem i wymieszać.

Na dno naczynia żaroodpornego wyłożyć gorący sos pomidorowo- paprykowy z kurczakiem. Na wierzch wyłożyć makaron z sosem, w środek powciskać kawałeczki mozzarelli. Położyć plasterki pomidora i posypać posypką, na wierzchu rozłożyć wiórki z masła. Wstawić do piekarnika i piec przez 20-25 minut w 200 stopniach.

Smacznego! :)

GRANOLA II

Do tej pory widniał jeden przepis na granole, który przyznam, że był numerem jeden! Jednak na blogu Madameedith znalazłam jeszcze jeden, tym razem według receptury Gordona Ramsay'a i muszę przyznać, że jest pyyyyszna. Wprowadziłam w niej lekkie zmiany i cóż tu dużo mówić, naprawdę polecam! W sam raz na pyszne śniadanko :)

  

Składniki:

  • 200 g miodu
  • 1 łyżeczka pasty z ziaren wanilii lub ziarenka z 1 laski wanilii - ja dałam ekstrakt waniliowy, chwile po podgrzaniu
  • 300 g płatków owsianych
  • 100 g preparowanego ryżu
  • 4 łyżki otrębów
  • 100 g migdałów - ja dałam pół na poł z orzechami laskowymi
  • 75 g pestek dyni
  • 75 g pestek słonecznika
  • 50 g siemienia lnianego
  • szczypta soli
  • 100 g żurawiny
  • 50 g goji - ja nie miałam więc dałam więcej żurawiny

Miód podgrzać lekko na ogniu, dodać wanilię. Pozostałe składniki / prócz żurawiny i goji/ wsypujemy do dużej miski, mieszamy. Dodajemy ciepły waniliowy miód. Mieszamy, aż wszystkie składniki zostaną obtoczone miodem. Mieszankę wykładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, pieczemy w 160 stopniach z termoobiegiem przez około 25-30 minut. Podczas pieczenia wymieszać z 2-3 razy.

Smacznego! :)

BUŁKA WROCŁAWSKA

Jeszcze jeden przepis na domowe pieczywo. Tym razem prosta do wykonania bułka wrocławska, neutralna w smaku więc nadadzą się wszelkie dodatki :) Bardzo miękka i puszysta. Ja by była lekko zdrowsza niż klasyczna pszenna, zmieniłam 1/3 ilości mąki pszennej na orkiszową. Ciasta jak naprawdę bardzo dużo, mi bułeczki wyszły prawie jak bochenki :) Polecam! :) Aha przepis pochodzi z strony przepisnachleb.


Składniki:

  • 160 ml mleka
  • 200-220 ml wody *
  • 2 łyżeczki cukru
  • 2 łyżeczki soli
  • 15 g świeżych drożdży
  • 30 g oleju
  • 600 g mąki pszennej **

* ja dałam ciut więcej gdyż dodałam mąki orkiszowej

** tak jak wspominałam w opisie, dałam 400 g mąki pszennej i 200 g mąki orkiszowej

Drożdże rozkruszyć i wymieszać z dwoma łyżeczkami cukru. Poczekać aż się rozpuszczą. Następnie połączyć je z ciepłym mlekiem. Pozostawić by drożdże zaczęły pracować, na około 10 minut.

Do miski wsypać mąkę, dodać sól, olej, wodę oraz wyrośnięty zaczyn. Zagnieść ciasto. Ciasto powinno mieć dość gęstą konsystencje ale być miękkie i nie kleić się do rąk. Gdy ciasto będzie już plastyczne, włożyć je do naoliwionej miski i przykryć. Pozostawić do podwojenia objętości, mniej więcej 1-1,5 h.

Po wyrośnięciu ciasto wyjąć z miski, lekko zagnieść i podzielić na dwie części. Uformować dwie podłużne bułki i przełożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Przykryć ściereczką i pozostawić w ciepłym miejscu do ponownego wyrośnięcia na ok. 30 minut.

Wyrośnięte bułki delikatnie posmarować wodą, naciąć je ukośnie i wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 210 stopni C. Piec ok. 20-30 minut, aż będą ładnie zarumienione.

Smacznego! :)

14:51, kuchniakasi , Bułeczki
Link Dodaj komentarz »
BUŁECZKI NA JOGURCIE

Bardzo lubię domowe pieczywo, jest dużo lepsze niż kupne, nie dość, że pyszne to jeszcze tak naprawdę nie potrzeba wielkiego nakładu pracy by móc cieszyć się pysznymi bułeczkami na śniadanie czy kolację. Polecam, tym razem bułeczki na jogurcie z dowolnymi dodatkami, zarówno słodkimi jak i wytrawnymi, zależy kto na co ma ochotę. Przepis z Moichwypieków.

 

Składniki:

  • 1 łyżka cukru
  • 1,5 łyżeczki soli
  • 120 ml mleka
  • 1 jajko
  • 60 g masła
  • 14 g drożdży świeżych
  • 200 g jogurtu - ja dałam greckiego
  • 500 g mąki pszennej najlepiej chlebowej
Dodatkowo:
  • 1 jajko do posmarowania
  • sezam do posypania

Z drożdży, połowy mleka, cukry i 1-2 łyżek mąki zrobić zaczyn, odstawić by drożdże ruszyły, na około 10 minut. Do miski wsypać resztę mąki, sól, jajko, masło, jogurt, resztę mleka i zaczyn. Z w/w wyrobić ciasto / można wymieszać je w mikserze/. Gdy składniki się połączą, ciasto będzie jednolite i elastyczne, to przykryć je ściereczką i odstawić je by podwoiło objętość około 1-1,5 h.

 

Po tym czasie, ciasto podzielić na kawałki i formować bułeczki. Wysmarować je jajkiem / u mnie samo białko/ i posypać obficie sezamem.

 

Odstawić do ponownego wyrośnięcia. Piec w 200 stopniach przez około 15 minut. 

Smacznego! :)

14:50, kuchniakasi , Bułeczki
Link Dodaj komentarz »
SAŁATKA Z BRĄZOWYM RYŻEM

Kolejna sałatka, jak zawsze pyszna i kolorowa :) Tym razem w roli głównej brązowy ryż, dla odmiany od makaronu :) Taka kolejna improwizacja ;) ps. przepraszam za jakość zdjęcia.

Składniki:

  • torebka ryżu brązowego ugotowanego według instrukcji na opakowaniu
  • pomidor
  • pół puszki kukurydzy
  • pół puszki fasolki
  • pół zielonego, świeżego ogórka
  • pół czerwonej cebuli 
  • pół większej papryki czerwonej
  • sos ogrodowy z biedronki
  • olej
  • woda
  • sól
  • pieprz

Po ugotowaniu ryżu, lekko go ostudzić. Dodać pokrojone warzywa, kukurydzę oraz fasolkę. Zrobić sos, wymieszać proszek z wodą i olejem / według przepisu na opakowaniu/. Wymieszać wszystkie składniki, doprawić solą i pieprzem. Zajadać :)

Smacznego! :)

SAŁATKA TABBOULEH

Tym razem zapraszam na pyszną sałatkę rodu z kuchni żydowskiej, przyznam znalezionej zupełnie przez przypadek na stronie Kotlet.tv. Sałatka z kuskusem oraz warzywami. Od pierwszej chwili jak ją zobaczyłam wiedziałam, że ją zrobię ale sama nie wiedziałam czego się po niej spodziewać, niby składniki dobre, które lubię ale tak jakoś. Jednak po zrobieniu i zjedzeniu przyznam, że jest bardzo smaczna, konkretne smaki i na pewno nie raz jeszcze ją zrobię :) Polecam! :)

Składniki:

  • ok. 250 g kuskus
  • 2 pomidory
  • 1 papryka
  • 1 ogórek
  • natka pietruszki
  • 1 mała cebula - ja nie dodałam
  • 2 ząbki czosnku
  • sok z połowy cytryny
  • 5 łyżek oliwy
  • sól
  • pieprz

Kaszę zalać wrzątkiem, wody powinno być na wysokość mniej więcej 0,5 cm ponad kaszę. Można nieco posolić. W między czasie warzywka pokroić w małą kostkę. Dodać do nich posiekaną natkę, oliwę, sok z cytryny, przyprawy. Wymieszać dobrze. I tyle, można zajadać :)

Smacznego! :)

O autorze
Tagi