wtorek, 25 marca 2014
WAFELKI JAK KNOPPERS

Na pierwszy rzut po przerwie pójdą wafelki a'la knoppers :) Znalazłam ten przepis na blogu...mojewypieki...a jak by inaczej i od razu z ciekawości musiałam je zrobić, chociaż by po to by zobaczyć czy rzeczywiście dorównują oryginałowi :) Muszę przyznać jak na "podróbkę" wyszły bardzo, bardzo ok :) aż byłam w szoku, jak podobny może być :) ale już dostałam pewnie uwagi, sugestie by jeszcze bardziej zbliżyć go do oryginału...będziemy doskonalić :) Polecam bardzo! :) Tym razem wszystko robiłam wedle przepisu więc go cytuje, jedynie fotkę swoją wstawię no i może zmieniałam formę, otóż moje były okrągłe ;) Zatem cytuję:


"Składniki na masę mleczną:

  • 1/4 szklanki mleka
  • 1/4 szklanki cukru
  • 175 g miękkiego masła
  • 1 szklanka mleka w proszku (najlepsze pełne 'niebieskie', ale może być też odtłuszczone w granulkach - ja takiego użyłam)

Mleko zagotować z cukrem w małym garnuszku, mieszając. Jak tylko cukier się rozpuści, ściągnąć z palnika, ostudzić.

Masło ubić mikserem na najwyższych obrotach na jasną, puszystą masę. Stopniowo dodawać mleko (po łyżce), dalej miksując, aż masa będzie gładka (zbyt szybkie dodanie mleka grozi zwarzeniem się masy). Dodać mleko w proszku i zmiksować.

Składniki na masę z nutelli:

  • 100 g masła
  • 160 g nutelli
  • 1 łyżka kakao
  • 2 czubate łyżki zmielonych orzechów laskowych
  • 100 g orzechów laskowych (nie mogą być inne, ze względu na smak), posiekanych, podpieczonych (można podsmażyć na suchej patelni, niekoniecznie piec w piekarniku)

Masło, nutellę, kakao zmiksować, na koniec dodać zmielone i posiekane orzechy, wymieszać.

Ponadto:

  • 3 suche wafle (o wymiarach 23 x 29 cm każdy) - użyłam wafle firmy DanCake, ale mogłyby być lepsze, do wafli innej firmy nie miałam niestety dostępu
  • 70 g czekolady mlecznej
  • 70 g czekolady gorzkiej

Pierwszy wafel położyć na deseczce, posmarować masą z nutelli, przykryć drugim waflem. Następnie posmarować masą mleczną, przykryć waflem. Obciążyć deseczką i włożyć na lekkie stężenie kremów do lodówki (kremy po całonocnym leżakowaniu w lodówce ciężej się kroją, trzeba je wyjąć z lodówki wcześniej). Po stężeniu i sklejeniu się wafli posmarować je płynną czekoladą od strony kremu mlecznego (czekoladę gorzką i mleczną stopić w kąpieli wodnej i wymieszać). Poczekać, aż czekolada stężeje, pokroić na kwadraty.

Smacznego :)"

KREM A'LA SNICKERS

Jeszcze jakiś czas temu, wyszperałam przepis na to cudo :) To jeden z tych przepisów, które po prostu by za mną chodziły dopóki bym go nie zrobiła...no taka ich natura ;p nie ważne ile bym się broniła, by jednak go nie robić i tak przepis musi być wypróbowany ;] Oczywiście nie zjadłam całego słoiczka sama...od razu mówię, żeby nie było ;p zrobiłam nawet muffinki z tym kremem ale niestety nawet nie mam żadnej fotki z tego co wyszło. Zatem czas na konkrety. Całość stanowi mix 3 kremów: czekoladowy, orzechowy oraz karmelowy przeplatających się nawzajem w słoiczku.  Pychaaaaaa! :) Polecam dla lubiących słodycz w czystej postaci. Przepis z strony JustMyDelicious.


Masło orzechowe (słoiczek):

  • 200g orzeszków ziemnych
  • 2 łyżki cukru pudru
  • sól

Orzeszki zblendować na gładką, tłustą masę. Dodaj cukier puder oraz sól do smaku. 

* zawsze można kupić gotowy, ale nie polecam

Masa kajmakowa:

  • 1 puszka (ok 530g) słodzonego mleka skondensowanego

Puszkę zalać wodą i gotować 2 h pod przykryciem, pilnować by puszka była czas zanurzona w wodzie. Ostudzić puszkę przed otwarciem.

Masa czekoladowa (na mały słoiczek):

  • 150g orzechów laskowych
  • 100g mlecznej czekolady
Orzechy podpiec w piekarniku w 180 stopniach przez około 10 min bądź na patelni. Następnie z orzechów usunąć łupiny. Pozbawione łupinek orzechy zblendować dokładnie, a następnie dodać je do rozpuszczonej w kąpieli wodnej czekolady.

lub przepis:

http://kuchniakasi.blox.pl/2013/02/KREM-CZEKOLADOWO-ORZECHOWY.html

Teraz sprawa prosta:

Słoik należy wypełnić na przemian 3 warstwami, trudności może jedynie sprawiać samodyscyplina by za dużo nie podjadać podczas napełniania :P Gdy słoiczek zostanie wypełniony można wziąć łyżeczkę i od razu zajadać...nie ma co czekać :)

Smacznego! :)

DOMOWEJ PRODUKCJI MAKARON

Niedawno pożyczyłam od koleżanki Basi maszynkę do produkcji makaronu. Chyba nikogo nie dziwi, że długo nie zwlekałam z robotą. Już następnego dnia wzięłam się za produkcje. Dodatkowo miałam takiego pomocnika, że grzech nie skorzystać z pomocy :)

Co do samego makaronu, podobno najlepszą mąką do wyrobu pizz, makaronów jest tzw. semolina. Parę słów o niej z strony:

http://semolina.net.pl/troche-wiecej-o-durum.html , jak ktoś ciekawy warto przeczytać. 

Ale wtedy podczas pierwszego starcia z domowym makaronem jej jeszcze nie miałam i skorzystałam z przepisu zamieszczonego w mojej książce włoskiej KUCHNIA WŁOSKA KLASYCZNE I NOWOCZESNE DANIA. W przepisie była mąka pszenna wymieszana z mąką krupczatką. Powiem Wam tak, makaron gotuje się naprawdę krótko, u mnie może 2-3 minutki i już był lekko rozgotowany miałam wrażenie. Myślałam, że coś spaprałam czy jakie inne licho ale podobno makarony na pszennej zwykłej mące tak mają. Makaron oczywiście wyszedł pyszny, w ogóle bez porównania z kupnym ale moim zdaniem jedynie nadawał się do zup, taki typowo jajeczny makaron / chociaż w przepisie ich jest niewiele/. Ale polecam bardzo! Na razie dzielę się przepisem z książki, ale jak tylko zrobię z semoliny to oczywiście podzielę się wrażeniami i przepisem.

Składniki na 4 osoby / według książki, jednak wyszło go bardzo dużo, no chyba, że włosi tyle jedzą to podziwiam ;) */

  • 125 g mąki pszennej + dodatkowo na podsypanie blatu
  • 125 g mąki krupczatki
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • 2 jajka
  • 2-3 łyżki gorącej wody

są dwie metody wyrobienia ciasta:

1. ręcznie:

Przesiać dwa rodzaje mąki do miski, dodać sól. Zrobić stożek i w nim zrobić wgłębienie, wlać połowę oliwy i wbić jajka. Dodać 1 łyżkę gorącej wody i zagnieść ręcznie na gładką masę. W razie potrzeby dodać więcej wody. Blat podsypać mąką i wyrabiać energicznie ciasto, ok 10-15 minut aż zrobi się gładkie i błyszczące. Jak by ciasto nie odchodziło od rąk należy podsypać trochę mąki.

2. mikserem:

Zmiksować jaja i z oliwą i łyżką wody, potem dodać dwa rodzaje mąk i sól i wszystko wyrobić na gładką masę. W razie potrzeby dodać kilka kropel wody, a następnie na wysokim biegu przez 2-3 minuty ubijać ciasto za pomocą haczykowych widełek.

Ciasto podzielić na dwie połowy. Na blacie rozłożyć czystą ścierkę kuchenną i obficie posypać ją mąką. Połowę ciasto umieścić na ściereczce i równomiernie wałkować, aż ciasto zrobi się na tyle cienkie, że prześwitywać będzie struktura materiału. Następnie przykryć czystą ściereczką i rozwałkować w ten sposób drugą połowę ciasta. Ciasto można zwinąć w rulon i za pomocą ostrego noża pokroić na dowolną grubość.

Ja w sumie robiłam makaron nie w ten sposób a użyłam maszynki do robienia makaronu. Tutaj sprawa jest podobna, trzeba podzielić ciasto na części i lekko rozwałkować a resztę maszynka za nas zrobi.

W tym celu należy przykręcić maszynkę do stołu. Maszynkę ustawić na największej szparze. Przekręć tak ciasto, po czym składać na pół i tę czynność należy powtórzyć kilkakrotnie. Następnie trzeba zmniejszać otwór aż do pożądanej grubości. Cały czas należy makaron podsypywać mąką by się później nie zlepił.

Ja  zrobiłam z niego tagiatelle.

Makaron można gotować taki na świeżo albo uszyć. Świeży można przechowywać kilka dni w lodówce zaś ususzony do paru tygodni.

Pocięte ciasto przykryć czystą ścierką i odstawić w chłodne miejsce ( ale nie lodówki) na około pól godziny aby troszkę obeschło. Długie makarony rozłożyć na ściereczce i powiesić na poręczy fotele czy na innym drążku i tak suszyć.

Jeżeli zdecydujemy się ugotować od razu to należy to zrobić w osolonej wodzie do porządnej miękkości. Dodać ulubiony sos i zajadać :)

* z podanej porcji wyszło mi tyle makaronu, na zdjęciu już lekko podsuszony.

Smacznego! :)

niedziela, 23 lutego 2014
KLUSKI ŚLĄSKIE

Klasyka gatunku :) Kuchnia polska :) Szybka i smaczna :) Gdy zostaną nam ziemniaki z obiadu warto je wykorzystać na te kluseczki :) Chociaż można specjalnie ugotować ziemniaki by je zrobić. Cóż tu dużo mówić, wyśmienita sprawa na obiad, do tego dowolny pyszny gulasz z mięsem, dużo surówki i pycha obiad gotowy :) W sumie samych ziemniaków jakoś wybitnie u nas się nie jada i nie tyle co nie lubimy ale po prostu kasza, makarony czy ryż lepiej smakują...jednak wszystkie mączno - ziemniaczane jedzonko - wszelkiej maści kluski, pierogi, kopytka, uszka itp uwielbiamy... :) Przepis z zapisków mojej babci Hani. Polecam! 

   

Składniki:

  • 1 kg ziemniaków
  • 1-2 jajka
  • 25 dag mąki ziemniaczanej

dodatkowo:

  • woda
  • sól
  • olej

 Na stolnice wyłożyć ziemniaki. Zrobić zgłębienie i wbić jajka, dodać mąkę. Wyrobić miękkie, elastyczne ciasto. Następnie z ciasta robić małe kuleczki i w każdej zrobić dziurkę, ja użyłam do tego celu dziadka do orzechów. W dużym garnku zagotować wodę, osolić. Wrzucać kluski na wrzącą wodę. Dodać oleju by kluski się nie skleiły. Gotować 2-3 minuty od wypłynięcia. Podawać wedle uznania.

Smacznego! :)

niedziela, 05 stycznia 2014
MAKOWIEC ZAWIJANY

Tym razem propozycja na makowiec, jedno z świątecznych ciast. Oczywiście początkowo miałam nie robić makowca, ponieważ było już zaplanowanych tyle ciast, ale cóż nie byłabym sobą gdybym nie zrobiła czegoś nowego ;) A po drugie zostało mi trochę maku z łazanek, więc przecież nie mógł się zmarnować, czyż nie? :) A więc mając dwa mocne argumenty by jednak go zrobić, przystąpiłam do działania :)

Co do samego makowca - oczywiście wydaje mi się, że wyszedł, smakował ale przyznam, że wolałabym aby było jednak więcej ciasta i by było bardziej puszyste, delikatne, mniej zbite. Bo u mnie wszyscy wolą takie makowce, ale oczywiście grzechem by było narzekać ;) Więc zamilknę ;) Przepis z niezawodnych Moich wypieków.

   

Składniki na 3 strucle:

  • 3 szklanki mąki pszennej + 3 łyżki do podsypywania
  • 1,5 łyżki spirytusu
  • 6 łyżek cukru
  • pół łyżeczki soli
  • ziarenka z 1 laski wanilii
  • 180 ml letniego mleka
  • 150 g roztopionego masła
  • 6 żółtek 
  • 45 g świeżych drożdży

*PRZEPIS NA MASĘ MAKOWĄ MOŻNA ZNALEŹĆ W PRZEPISIE NA ŁAZANKI Z MAKIEM*

Z drożdży świeżych zrobić zaczyn - drożdże zalać 1/3 ilości mleka(letniego), dodać dwie łyżki cukru oraz 2 łyżki mąki. Wymieszać, odstawić na około 10-15 minut, by drożdże zaczęły pracować. Po tym czasie dodać pozostałe składniki i wyrobić ciasto, dodając pod koniec rozpuszczony tłuszcz. Wszystkie dobrze wyrobić. Gdy ciasto jest już wyrobione, włożyć do naczynia, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości, tak na około 1-1,5 godziny. Następnie ciasto drożdżowe podzielić na 3 części, rozwałkować na prostokątne placki o grubości około 3 mm, wyłożyć masę makową / rozsmarować ją zostawiając po 2 cm z każdego brzegu). Zwinąć jak roladę, końce makowców zwinąć pod spód. Papier do pieczenia wysmarować olejem. Każdy z makowców przenieść na papier, zawinąć w niego dwukrotnie, pozostawiając około 1 cm luzu pomiędzy ciastem a papierem, ale nie więcej! Ja zostawiłam uformowane makowce ponownie do wyrośnięcia na około 20 minut. Makowce ułożyć na dużej blaszce, w sporych odstępach od siebie. Piec w temperaturze 190ºC przez około 30 - 40 minut. Po upieczeniu wyjąć, rozciąć papier od góry, przestudzić. Gdy ktoś ma ochotę to lekko przestudzone makowce można polać lukrem i posypać suchym makiem bądź skórką pomarańczową.

Smacznego! :)

22:12, kuchniakasi , Ciasta
Link Dodaj komentarz »
RACUSZKI

Przepis na racuszki z książki kucharskiej chyba wszystkim znanej, otóż z KUCHNI POLSKIEJ. W te święta Babcia Hania dała mi tą książkę na pamiątkę, ze swoimi zapiskami itp. Postanowiłam, że zacznę częściej do niej zaglądać i coś z niej pichcić ;) To tyle tytułem wstępu. 

Co do samych racuszków to nie było problemu z ich zrobieniem, jedynie do czego bym się mogła przyczepić to, że strasznie chłonęły tłuszcz, może następnym razem dodam jakiś % aby tak nie chłonęły. Tak czy siak, racuszki smakowały :) 

Składniki:

  • 25 dag mąki
  • 15 g drożdży
  • 5 dag masła
  • 2 jajka
  • szklanka mleka

dodatkowo:

  • tłuszcz do smażenia - u mnie olej ale może być też smalec
  • cukier puder do obtoczenia racuszków
  • opcjonalnie: sok owocowy do polania 

Mąkę przesiać, drożdże rozmieszać z łyżeczką cukru i pół szklanki mleka, wlać do mąki, dodać utarte z cukrem jajka, resztę mleka, stopione masło. Wyrobić dobrze łyżką, aż ukażą się pęcherzyki (ciasto powinno mieć gęstość śmietany). Pozostawić do wyrośnięcia. 

Wyrośnięte ciasto nabierać łyżką, kłaść racuszki na rozgrzany tłuszcz, smażyć z 2 stron na złoty kolor.

Podawać ciepłe z cukrem pudrem, sokiem owocowym lub z konfiturą.

Smacznego! :)

PIERNICZKI

I to już ostatni przepis na pierniczki, te są po prostu takie zwykłe, proste pierniczki, bez dodatków, nie ma w nich ani bakali ani powideł, ale za to również pyszne. Bardzo dobrze się sprawdziły jako dekoracja na choinki :) Ale w sumie i tak większość została zjedzona, nawet z choinek ;) Można je ładnie udekorować lukrem by były jeszcze piękniejsze. Ja jednak w tym roku żadnych nie ozdabiałam. Cytuję z Moich wypieków:

Składniki na około 100 sztuk:

  • 550 g mąki pszennej (+ odrobina więcej do podsypywania)
  • 300 g miodu (z miodem sztucznym pierniczki zmiękną szybciej, niż z prawdziwym)
  • 100 g cukru pudru
  • 120 g masła
  • 1 jajko
  • 2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 40 - 60 g przyprawy do piernika 
  • kakao (niekoniecznie, tylko dla koloru, tym razem dałam 2 łyżeczki)

Miód i masło podgrzać w garnuszku, przestudzić. Dodać pozostałe składniki i wyrobić lub zmiksować. Jeśli ciasto będzie zbyt miękkie, schłodzić (będzie się lepiej wałkowało).

Wałkować na stolnicy na grubość 2 - 3 mm lekko podsypując mąką (grubsze pierniczki są bardziej miękkie po upieczeniu). Wykrawać pierniczki o dowolnych kształtach i przekładać na blachę wyłożoną papierem do pieczenia.

Pierniczki z otworkiem do przewlekania - otworek należy zrobić przed pieczeniem (np. słomką do napojów).

Pierniczki z witrażykami - również przed upieczeniem w dużym pierniczku wykrawać mniejszy otworek, nasypać do niego pokrusznych landrynek (z górką) i piec na macie teflonowej, ściągając z blachy dopiero po ostygnięciu.

Pierniczki dekoracyjne - bezpośrednio przed pieczeniem powierzchnię pierniczka należy posmarować roztrzepanym jajkiem; przykleić cukrowe perełki, orzechy itp. wciskając je w ciasto.

Piec około 8 - 10 minut w temperaturze 180ºC, jeśli z witrażykami 11 - 12 minut w temperaturze 150ºC.

Lukrować lub dekorować czekoladą po upieczeniu.

Pierniczki po upieczeniu są twarde, później zmiękną (należy je przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku). Bardzo długo i dobrze się przechowują (nawet kilka miesięcy). Można upiec je kilka tygodni przed świętami, lukrowanie zostawiając na później.

Smacznego! :)

13:54, kuchniakasi , Ciasteczka
Link Dodaj komentarz »
PIERNICZKI JAK ALPEJSKIE

Kolejny bardzo udany przepis na pierniczki, tym razem ...jak alpejskie :) Bardzo puszyste, mięciutkie, w środku z słodką niespodzianką w postaci powideł śliwkowych. Zabrakło tylko polewy czekoladowej, ale to już by była chyba za duża rozpusta ;) Ciasto bardzo przyjemne do współpracy, nic się nie przyklejało, dobrze się wałkowało. Również polecam, i również cytuję z Moich wypieków: 

Składniki:

  • 1 kg mąki pszennej
  • 8 żółtek
  • 3 białka
  • 1,5 szklanki drobnego cukru do wypieków
  • 3 łyżki kakao
  • 200 ml gęstej, kwaśnej śmietany 18%, w temperaturze pokojowej
  • 3 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 4 łyżeczki przypraw (2 łyżeczki cynamonu, 1 łyżeczka goździków, pół łyżeczki kawy rozpuszczalnej*, pół łyżeczki pieprzu), można zamiast dodać przyprawę korzenną do piernika
  • 250 g masła
  • 400 g miodu

* ja nie dałam kawy

Dzień przed pieczeniem

Kakao wymieszać z mąką w dużej misce, odstawić.

Miód zagotować z przyprawami, odstawić. Dodać masło, poczekać aż się rozpuści, a potem wystygnie. W śmietanie rozpuścić sodę, odstawić - śmietana zwiększy swą objętość.

Białka ubić na sztywną pianę. Dodawać cukier, łyżka po łyżce, cały czas ubijając. Dodać żółtka i zmiksować. Ubitą masę jajeczną wlewać do mąki i delikatnie wymieszać. Dodać miód i dalej mieszać. Na koniec dodać śmietanę z sodą, wymieszać.

Powstałe ciasto będzie dość rzadkie. Odstawić je przykryte w chłodne miejsce (do lodówki), w ciągu 24 godzin zgęstnieje.

W dniu pieczenia

Ciasto lekko podsypać mąką, rozwałkować na grubość 3 - 5 mm (nie cieniej, najsmaczniejsze są te grubsze pierniczki) i wykrawać pierniczki.

Blachę wyłożyć papierem do pieczenia, pierniczki ułożyć w niedużej odległości od siebie.

Piec w temperaturze 180ºC przez 7 - 12 minut (w zależności od grubości i wielkości, ja piekłam około 7 minut). Wyjąć z piekarnika, wystudzić na kratce.

Pierniczki polukrować lub ozdobić. Jeśli mają być błyszczące, przed pieczeniem posmarować lekko rozmąconym białkiem. 

Smacznego :)

13:43, kuchniakasi , Ciasteczka
Link Dodaj komentarz »
PIERNICZKI Z BAKALIAMI

Tym razem trzy kolejne przepisy będą na różnego rodzaju pierniczki, które robiłam z koleżanką na święta, zarówno do wręczenia komuś jako słodki, świąteczny upominek, ale również jako dekoracja na choinki :) Były zarówno z bakaliami, z powidłami śliwkowymi jak i zwykłe klasyczne pierniczki bez dodatków, by każdy mógł znaleźć coś dla siebie :) wszystkie w kształcie większych bądź mniejszych serduszek. Wszystkie przepisy pochodzą z Moich wypieków, nic w nich prawie nie zmieniałam, wszystko mi jak najbardziej odpowiadało :) Z racji, że wolałam zrobić więcej rodzai dlatego wszystkie składniki podzieliłam na połowę, więcej byśmy nie przejedli ;)

Wszystkie pierniczki umieściłam razem w dużym pojemniku i ładnie zmiękły, w święta wszyscy się zajadali :)

Na pierwszy rzut poszły PIERNICZKI Z BAKALIAMI gdyż ciasto na nie powinno troszkę leżakować, im dłużej tym lepiej, ale spokojnie wystarczy im parę dni leżakowania / u mnie 4 dni/. Ważne by leżały w chłodzie. Na plus tych pierniczków przemawia spora ilość bakalii, jak ktoś je lubi to te pierniczki są dla niego :) Może nie są jakoś wybitnie śliczne ale zapewniam Was bardzooo smaczne!! Polecam bardzo i zatem można powiedzieć cytuję:

 

Składniki na około 160 sztuk pierniczków:

  • 2 szklanki miodu
  • 1 szklanka cukru
  • 200 g masła
  • 150 g smalcu
  • ok 100 - 120 g przyprawy korzennej do piernika*
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 łyżeczka imbiru
  • 1/2 łyżeczki mielonego pieprzu
  • 1/2 łyżeczki mielonego kminku**
  • 1,5 łyżeczki sody
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 4 jajka
  • 3,5 - 4,5 szklanki mąki pszennej***
  • 1,5 szklanki mąki żytniej
  • 1/2 szklanki kwaśnej śmietany 18%
  • 100 g suszonej żurawiny
  • 100 g posiekanych orzechów włoskich czy laskowych
  • 100 g płatków migdałowych
  • 100 g rodzynków lub moreli suszonej
  • dodatkowo: białko do posmarowania

* ja dałam mniej ok 60-70 g, bo używałam domowej przyprawy

** ja nie dałam

*** zużyłam 4,5 szklanki

Miód, masło, smalec, cukier i wszystkie przyprawy zagotować w garnku. Kiedy cukier się rozpuści odstawić do przestygnięcia na około 20 minut.

Obie mąki wymieszać z proszkiem do pieczenia i sodą.

Do przestygniętej masy miodowej dodać mąki, jajka, śmietanę i zmiksować na gładką masę. Gotowe ciasto powinno mieć luźną konsystencję i lekko spływać z mieszadła miksera (nie dosypywać więcej mąki pszennej niż 4,5 szklanki). Dodać bakalie i zmiksować.

Gotowe ciasto przykryć lnianą ściereczką i pozostawić w chłodnym miejscu (temperatura lodówkowa) na dowolny okres czasu - od kilku dni do nawet kilku miesięcy. Ciasto przechowywane w chłodzie zgęstnieje i lekko podsypywane mąką doskonale nadaje się do wałkowania.

Ciasto wałkować na grubość około 5 mm. Wycinać foremkami pierniczki. Układać na blaszce wyłożonej matą teflonową bądź papierem do pieczenia w odległości około 1,5 cm od siebie. Posmarować lekko roztrzepanym białkiem.

Piec w temperaturze 190ºC przez około 10 - 12 minut, do lekkiego zezłocenia. Pierniczki pieczone zaledwie chwilę dłużej, będą twardsze i bardziej kruche.

Pierniczki po upieczeniu są od razu miękkie, bardzo dobrze się przechowują. Można przechowywać w zamkniętej puszce przez długi okres czasu.

Smacznego :-).

13:34, kuchniakasi , Ciasteczka
Link Dodaj komentarz »
KAPUSTA WIGILIJNA Z GRZYBAMI I ŚLIWKAMI

Co roku na naszym świątecznym stole nie brakowało bigosu na bogato najkrócej mówiąc, jednak w tym roku zrezygnowaliśmy z niego na rzecz wigilijnej, postnej kapusty na kwaśno Z grzybami i śliwkami. Szybka w przygotowania i jaka smaczna :) Garść inspiracji z różnych blogów kulinarnych + inwencja własna i wyszła bardzo dobra kapustka ;) Polecam, dla odkwaszenia ;)

Składniki:

  • 1 kg kapusty kiszonej
  • 0,3 - 0,4 kg kapusty świeżej
  • 1-2 mniejsze cebule
  • jedna duża starta na grubych oczkach marchewka
  • 60 g suszonych grzybów - u mnie borowiki
  • 60 g śliwek suszonych
  • sól
  • pieprz
  • cukier do smaku
  • olej

Dzień lub co najmniej parę godzin wcześniej przed przygotowaniem kapusty grzyby umyć pod bieżącą wodą, włożyć do rondelka, zalać szklanką ciepłej, przegotowanej wody, moczyć.  Następnie grzyby gotować w wodzie w której się moczyły, przez około 20 minut. Odcedzić zachowując oddzielnie wywar i grzyby. Większe grzyby pokroić na mniejsze kawałki. Śliwki moczyć w wodzie przez czas przygotowania kapusty. Kapustę kiszoną opłukać lekko, odcisnąć i posiekać. Włożyć do garnka i zalać wywarem z grzybów i gotować aż będzie miękka, zajmie to mniej więcej 50-60 minut. Świeżą kapustę również poszatkować, zalać wrzącą wodą i gotować do miękkości w innym garnku, świeża kapusta będzie miękka znacznie szybciej niż kwaśna. Do kwaśnej kapusty parę minut przed końcem gotowania dodać startą marchewkę.  Następnie obrać i posiekać cebulę w drobną kosteczkę. Zeszklić na patelni na 2 łyżkach oleju. Gdy kapusty będą miękkie, połączyć je, dodać cebulę i ugotowane wcześniej grzyby oraz namoczone śliwki, pokrojone na mniejsze kawałki. Wszystko ze sobą wymieszać, doprawić solą, pieprzem oraz jak ktoś chce cukrem i zagotować.

Smacznego! :)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 35
O autorze
Tagi