Blog > Komentarze do wpisu
CHLEBEK Z CHRUPIĄCĄ SKÓRKĄ
W ten weekend wzięło mnie coś na wypieki. Zaczęłam od maślanek z kruszonką, potem bułeczki codzienne z serkiem wiejskim (przepisy na nie podawałam już wcześniej) a skończywszy na tym fajnym chlebku :) Jak tylko go zobaczyłam wiedziałam, że prędzej czy później go zrobię. W sumie roboty z nim jest naprawdę nie wiele, tylko pieczenie go jest troszkę rozciągnięte w czasie. Pomysł zaczerpnęłam z strony KWESTIA SMAKU. Autorka poleca chlebek z różnego typu dodatkami np. serem żółtym, oliwkami czy pomidorami suszonymi...ja jednak skusiłam się na klasyczną wersje... i nie żałuje :) Na pewno chlebek jeszcze nie raz zagości w moim menu ;)

Składniki:
• 400 g mąki pszennej
• 1 łyżeczka soli
• 1/4 łyżeczki suchych drożdży lub 5 g świeżych drożdży
• świeżo zmielony czarny pieprz
• 300 g chłodnej wody
dodatkowo:
• otręby lub mąka do obsypania chleba
Na początku należy przesiać mąkę do miski, następnie pokruszyć drożdże, dodać sól, pieprz. Wszystko ze sobą wymieszać. Dodać wodę i wszystkie składniki mieszać składniki przez 30 sekund. Nie należy się martwić, że ciasto będzie klejące..to normalne. Przykryć je folią i odstawić w ciepłe miejsce na 12-14 godzin do wyrośnięcia...najlepiej na noc. Po tym czasie blat kuchenny oprószyć mąką i wyłożyć ciasto z miski, uformować kulę. Następnie czystą ściereczkę kuchenną również oprószyć mąką i przełożyć na nią ciasto łączeniem do dołu. Ciasto okryć ściereczką. Ciasto znów pozostawić do wyrośnięcia tym razem na 1-2 godziny. Piekarnik nagrzać do 240 stopni i wstawić do niego przykryty garnek żaroodporny np. żeliwny. Ja piekłam w naczyniu szklanym żaroodpornym i również się sprawdził. Następnie gdy piekarnik się już nagrzeje, ostrożnie trzeba wyjąć z niego naczynie i umieścić w nim ciasto. Piec przez 30 min pod przykryciem. Następnie zdjąć pokrywę i piec jeszcze ok 20-25 min. Gdy chlebek będzie się za bardzo rumienił można go przykryć folią aluminiową. Po upieczeniu wyciągnąć chlebek z naczynia i studzić na kratce.


Smacznego! :)
niedziela, 20 listopada 2011, kuchniakasi